Jak sprawić, żeby studia inżynierskie były dla kobiet jeszcze gorsze?
Więcej seksistowskich wykładowców, brak kobiet na stanowiskach kierowniczych na uczelni i generalnie niech wszystkie mniej się odzywają. Przy tym studentki mają być zawsze uśmiechnięte, preferować pracę na różowych narzędziach, a w każdym projekcie grupowym z automatu otrzymywać funkcję sekretarki.
Takie pomysły pojawiły się na tablicy podczas warsztatu, który wiosną 2022 roku poprowadziła Sandra Furnbach Clavijo ze Stevens Institute of Technology w New Jersey. Zadanie brzmiało: wymyślić jak najwięcej sposobów, żeby studiowanie inżynierii stało się dla kobiet jeszcze trudniejsze. W niecałe 25 minut powstało ich 48. A potem przyszedł czas na odwrócenie: każdy zły pomysł zamieniał się w swoje przeciwieństwo, i z listy absurdów zaczęły wyłaniać się rozwiązania jak najbardziej realne. Tak realne, że część z nich uczelnia wprowadziła w życie jeszcze w tym samym roku.
Tak działa odwrócona burza mózgów. Zamiast pytać „jak to naprawić?”, pytamy „jak to porządnie zepsuć?”.
Dlaczego to działa? Powiem to rozbrajająco szczerze: psuć jest łatwiej (cóż, taka już nasza natura) niż naprawiać. I tak nad dobrym rozwiązaniem potrafimy głowić się tygodniami, a pomysł, jak wszystko zepsuć, wpada nam do głowy w mgnieniu oka.
Dlatego przygotowałam małe ćwiczenie na rozgrzewkę: Im gorzej, tym lepiej. Wybierz problem, który Cię uwiera, wymyśl kilka sposobów, żeby było jeszcze gorzej, i odwróć je jeden po drugim. Zobaczysz, ile dobrego potrafi wyrosnąć z czegoś bardzo złego.

Źródła
S. Furnbach Clavijo, How to Make Engineering Programs Worse for Women: A Reverse Brainstorming Session with SWE Students, 2023 ASEE Annual Conference & Exposition. Wypróbuj u nas: Im gorzej, tym lepiej.





