Są języki, które nazywają rzeczy, na które innym brakuje słów.
Saudade – mówią Portugalczycy, opisując głęboką, melancholijną tęsknotę za czymś lub kimś utraconym, odległym, albo za czymś, co nigdy nie zaistniało.
Hygge – mówią Duńczycy o komforcie, przytulności, wewnętrznej równowadze, bezpieczeństwie i szczęściu.
Ubuntu – mówią w południowej Afryce. Jestem, bo jesteśmy. Człowieczeństwo nie jako cecha jednostki, ale jako coś, co rodzi się między ludźmi.
I takich słów jest wiele, ale nad jednym chciałabym się zatrzymać na dłużej.
Omoiyari.
To japońskie słowo tłumaczy się czasem jako empatię, troskę, uprzejmość. Żadne nie trafia w sedno. Omoiyari to zdolność wyczucia, czego ktoś potrzebuje, zanim sam o to poprosi – a może zanim sam to sobie uświadomi. Słowo to wywodzi się z czasownika omou – myśleć, czuć – i yaru – kierować ku komuś. Myślenie skierowane w stronę drugiego człowieka. W kulturze japońskiej to jedna z cnót, których uczy się dzieci od najmłodszych lat – nie jako abstrakcyjna zasada, ale jako praktyka codziennej uważności.
Pytaj, ale też obserwuj
Kiedy pierwszy raz przeczytałam o omoiyari, pomyślałam o design thinking.
Design thinking zaczyna się od empatii – to pierwszy krok w tym procesie, fundament całej metody. Rozmawiaj z użytkownikami, pytaj o potrzeby, buduj persony. To działa i zmienia sposób, w jaki projektujemy produkty, usługi, doświadczenia.
Ale omoiyari przynosi pewną myśl. Może zamiast mówić: zapytaj, żeby zrozumieć, powinniśmy się kierować ku: patrz tak uważnie, żebyś nie musiał pytać. Bo pytanie czasem jest ciężarem. Wymaga wiedzy, czego potrzebujemy – a nie zawsze to wiemy. Wymaga, żebyśmy umieli to nazwać – a słowa nie zawsze przychodzą. I wymaga, żebyśmy się odsłonili – a nie zawsze jesteśmy na to gotowi.
Dlatego – niezależnie od tego, czy projektujemy dla tysięcy obcych, czy siedzimy obok kogoś bliskiego – chodzi o to samo. Uważność. Następnym razem – przy projekcie, przy rozmowie, przy zwykłym byciu obok – patrz uważnie.
Ćwiczenie. Wybierz dziś jedną osobę. Nie pytaj jej o potrzeby. Tylko patrz. Zauważ gest, wahanie, zmianę tonu. A potem zrób jedną rzecz, o którą nie poprosiła. Po prostu. To jest omoiyari.



Dodaj komentarz